Maszyny poligraficzne.
2009-05-07 08:32:24
Mój tata od lat sprzedaje maszyny poligraficzne. Nigdy nie uwzględniał innej możliwości i przekonany był, że do emerytury sprzedawać będzie krajarki i oklejarki do książek. Okazało się jednak, że nie zawsze wszystko od nas zależy i często nasza sytuacja uzależniona jest od wielu czynników, i na część z nich niestety nie mamy wpływu. To w sumie łatwo było przewidzieć, bo przecież od wielu lat mówiło się w Polsce o dramatycznie niskim poziomie czytelnictwa. W związku z tym, że z roku na rok spadała liczba książek czytanych, a tym samym również kupowanych, przez przeciętnego Polaka zmniejszały się stopniowo nakłady tychże książek, a tym samym drukarnie nie zgłaszały już tak dużego jak do tej pory zapotrzebowanie na maszyny poligraficzne takie jak krajarki i oklejarki do książek. Zakład, w którym pracuje mój tata zmniejszyć musiał produkcję i teraz tata obawia się trochę, że może dojść również do redukcji zatrudnienia, a w tej sytuacji musiałby szukać innej pracy. Jest jeszcze za młody, by przejść na emeryturę, a poza tym nie wypracował jeszcze odpowiedniej liczby lat. Szczerze mówiąc nie wyobraża sobie jednak, by mógł robić coś innego niż sprzedawać maszyny poligraficzne, w tym oklejarki do książek i krajarki. Zawsze się tym zajmował i na tym zna się najlepiej. Nie bardzo widzi się w jakiejś innej pracy, a poza tym obawia się, że teraz nikt go nie zatrudni. Sam czuje się jeszcze młodo i wie, że wiele jeszcze mógłby zdziałać, gdyby nauczył się nowego zawodu, ale wie jak patrzą na osoby w jego wieku pracodawcy. Już kilku jego znajomych znalazło się w podobnej sytuacji i mieli problem ze znalezieniem nowej pracy. Tata wolałby więc, żeby wszystko pozostało po staremu i żeby mógł uniknąć wszystkich tych potencjalnych problemów. Wszystko wyjaśni się w najbliższym czasie. Nie da się raczej uratować wszystkich pracowników i część będzie musiała odejść, ale wszyscy liczymy na to, że naszemu tacie uda się pozostać w firmie.
Pozostaw swój komentarz